Aktualności

Zabraknie prądu jeśli nic nie zmienimy

prad
Polsce grożą niedobory energii elektrycznej. Grozi to przemysłowi — ostrzegają niemieccy eksperci. Zachęcają do importu i rozwoju zielonych źródeł.
Jeśli Polska utrzyma obecny kurs w polityce energetycznej, to produkcja energii elektrycznej nie nadąży za rosnącym popytem, niedobory wzrosną do ponad 2 tys. godzin rocznie w 2021 r., a skoki cenowe wykończą przemysł — wynika z raportu „Integracja europejskiego rynku energii. Polska i rozwój w regionie Morza Bałtyckiego”, który powstał na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW), przy współpracy Fundacji im. Heinricha Bölla.

Publikacja raportu przypada na gorący dla europejskiej energetyki okres. Za kilka dni Komisja Europejska ogłosi wyczekiwany przez branżę zimowy pakiet energetyczny, czyli pomysły na nową architekturę rynku energii elektrycznej UE. Równolegle o pomysłach na energetykę dyskutuje się w Polsce, która ma szczupłe nadwyżki mocy w systemie, a nieco ponad rok temu upały zmusiły operatora do ograniczenia dostaw dużym odbiorcom prądu. Raport wyszedł spod pióra analityków dwóch niemieckich firm: Advise2Energy i Energy Brainpool, którzy postanowili zbadać, czy i jak polska energetyka może skorzystać na przemianach, które przechodzi energetyka niemiecka.

Wzięli od uwagę prognozy popytu na energię w obu krajach, plany budowy nowych instalacji oraz wyłączeń starych, ścieżki cenowe dla węgla, gazu i CO 2 oraz plany rozwoju połączeń transgranicznych. — Celem było sprawdzenie, w jaki sposób Polska może najtaniej zapewnić sobie bezpieczne dostawy prądu w perspektywie od kilku do kilkudziesięciu lat. Analizy pokazały, że z punktu widzenia odbiorców najtaniej będzie uzupełnić niedobory inwestycjami w odnawialne źródła energii, modernizacją ciepłowni oraz importem — mówi Izabela Kielichowska, wiceprezes PSEW.

Wniosek może budzić emocje w Ministerstwie Energii. Minister Krzysztof Tchórzewski OZE nazywa „trudną sprawą”, a import energii uważa za „groźny”. Natomiast Niemcy wnioskom z raportu raczej przyklasną, bo mają nadwyżki energii, a z OZE uczynili fundament przemian sektora. — Wnioski wynikają z liczb — podkreśla jednak Izabela Kielichowska.

Źródło: www.pb.pl